Cześć kochani ❤

? Jak tam świąteczna gorączka? Z tego co widzę i czytam to wszyscy są w biegu….??

Kiedyś denerwowało mnie to, że wciąż nie jestem wyrobiona, że nie mogę z czymś zdążyć…. a dziś??? Myślę sobie, że to właśnie te świąteczne zakupy, to wspólne sprzątanie domu, pieczenie ciast i ogólny rozgardiasz jest tą świąteczną magią… bo to czas, w którym jesteśmy razem, spędzamy go wspólnie odkładając swoje prywatne sprawy na bok. ?

? Chyba właśnie ten czas lubię najbardziej, może i bardziej od świętowania… A może dlatego, że z reguły Wigilia kojarzyła mi się z podróżą. Co roku z Arturem jeździliśmy na dwa domy i od jakiegoś czasu w ogóle nie cieszył mnie ten świąteczny czas. Byłam po prostu tym zmęczona, ale w tym roku postanowiliśmy to zmienić… dla Nas, dla Julii ???‍?

?‍? I znowu cieszę się jak małe dziecko, że już za moment nadejdą Święta Bożego Narodzenia ??‍?

?Postanowiliśmy także w całym tym rozgardiaszu znaleźć czas na sesję świąteczną. ?

?? W ubiegłym roku byłam w ciąży i zawsze było coś ważniejszego, przez cały czas odkładaliśmy to na później. A gdy się okazało, że później może wcale nie nadejść i pamiątką po mojej ciąży będzie kilka zdjęć USG… nawet nie będę kończyć! ??? Do dziś żałuję, że nie zrobiliśmy tej sesji zdjęciowej, dlatego teraz nauczyłam się żyć tu i teraz, nic nie odkładać na później! ?